TEAM Colorshake - kilka(set) słów o nas

JAK robi to Colorshake? 

Robimy to... po prostu dobrze! Co to znaczy? Znaczy to tyle, że poza oczywistą troską o naszych klientów, staramy się dzielić dobrem również na innych płaszczyznach. Uciekamy od korporacyjnego klimatu. Nasz team stworzył bardzo domową, wyjątkową atmosferę. Każdy ma prawo do wypowiedzi i każdy zawsze zostaje wysłuchany. Stawiamy na zrównoważony rozwój. Firma funkcjonuje zgodnie z japońską filozofią kaizen. Do wielkich sukcesów dochodzimy małymi krokami. O swoich pomysłach dyskutujemy z szacunkiem, nawet jeśli w pewnych kwestiach się nie zgadzamy. Regularne zajęcia jogi, masaże, wspólne wyjścia - to tylko ułamek tego, co dzieje się we wnętrzu Colorshake. Oczywiście, jak w każdej firmie, zdarzają się mniej lub bardziej gorące okresy, ale - po środowych ćwiczeniach oddychania - nie są nam one straszne! ;) Poza tym jesteśmy marką zaangażowaną społecznie, ale o tym już niedługo - szykują się bowiem ogromne projekty z naszym udziałem. Stay tuned! ;)

 

MY - czyli kto? Przedstawiamy resztę babskiego team’u, który każdego dnia współtworzy Colorshake.

 

Kasia Warykiewicz

 

 

Oto i ona - nasz Graphic Design Ninja. Troszczy się o szeroko pojętą estetykę marki. I choć jest duszą artystyczną, twardo stąpa po ziemi. Jak sama twierdzi, zaczęła doceniać pracę w mediach społecznościowych, kiedy to na nią spadła odpowiedzialność prowadzenia konta na Instagramie i Facebooku. Dziś komentarze konkursowe nierzadko czyta z uśmiechem na twarzy i nie ukrywa, że cieszy się, gdy jej promocyjne działania mają realny, pozytywny wpływ na wizerunek marki. Kasia zajmuje się także kształtowaniem planów marketingowych dla marki Kids, od czasu do czasu tworzy też printy dla kolekcji dziecięcej. Często wpada do biura z rozwianymi włosami, prosto z tenisa (no dobra, bez rozwianych włosów i z perfekcyjną fryzurą - nie wiemy doprawdy, jak ona to robi). Zaraża energią każdego, kto ma z nią do czynienia. Energią, ale i rzadko spotykanym, wewnętrznym spokojem, który od niej bije. Kasia ma fajne tatuaże i maluje (jakże pięknie maluje!). Pochłania namiętnie książki. Ma absolutnego hopla na punkcie II Wojny Światowej. Jak mówi o sobie, jest małą encyklopedią muzyczną lat 70-90” (a to ważna informacja - każdy dzień w pracy umila nam bowiem jej, tworzona przez kilka lat, oryginalna playlista). Po powrocie z pracy w pierwszej kolejności karmi całą trzodę (pakiet pies+kot). Zamiast biegania woli wyjść na spacer ze swoim zwierzakiem. Lubi czasem usiąść po to, by „robić zupełnie nic” (może stąd właśnie bierze się jej, wspomniany wcześniej, wewnętrzny spokój?). Nie ma ulubionego miejsca na świecie w myśl zasady, że nieważne gdzie, ważne z kim”, nie ukrywa jednak, że wolałaby pić wino w klimatycznej knajpie gdzieś we Włoszech, aniżeli na schodkach nad Wisłą. Jest szalenie zabawną osobą, choć sama twierdzi, że sporo osób nie rozumie tego rodzaju poczucia humoru, a jej dowcipy najbardziej bawią... ją samą (ale to przecież najważniejsze - dopóki żart bawi choć jednego człowieka, nawet autora, nie jest żartem spalonym). Co miesiąc planuje kupno perkusji. Zapytana, czy rok 2019 będzie przełomowym, jeśli chodzi o podjęcie tej niełatwej decyzji, twierdząco pokiwała głową. Trzymamy kciuki, Kasiu!

EDIT - perkusja kupiona!

 

Klaudia Raczyńska

 

 

Do naszej drużyny dołączyła w 2017 roku. Bez względu na porę dnia (sobotni wieczór, niedzielny poranek) klient w ekspresowym tempie otrzymuje odpowiedzi na (najrozmaitsze) pytania - to wszystko jej zasługa. Mimo swojego wieloletniego doświadczenia, wciąż coś ją zaskakuje. Stara się sprostać wymaganiom każdej klientki do każdej podchodząc indywidualnie, co nie zawsze jest łatwe (choć z reguły przyjemne i w efekcie finalnym daje ogrom satysfakcji). To właśnie Klaudia - nasza customer service manager, która zajmuje się także koordynacją zamówień/wysyłek, stanów ilościowych, jak również monitorowaniem poprawności funkcjonowania sklepu internetowego… i milionem innych, bieżących tematów, dzięki którym Colorshake wygląda dziś tak, jak wygląda. Kiedy odwiedzisz nasz showroom przy ulicy Przemysłowej 30, poznasz ją po szerokim uśmiechu. Nawet w najbardziej ponury, poniedziałkowy poranek, on po prostu nie schodzi jej z twarzy. Klaudia na co dzień obywa się bez kawy - kopniaka energii dodają jej ludzie, z którymi pracuje (dziękujemy, dziękujemy). A po pracy chętnie… wraca do pracy? (#półżarcik - z zaznaczeniem, że dla higieny psychicznej robi to tylko od czasu do czasu, kiedy wymaga tego sytuacja). W wolnych chwilach uprawia swoje ulubione sporty - sprzątanie i prasowanie. Salą ćwiczeń jest dla niej kuchnia, gdzie, niczym kameleon, przemienia się w poszukiwacza skarbów, by odkrywać nowe, fantazyjne potrawy. Zamiast z wiekiem tracić cierpliwość, jak twierdzi, nieustannie zyskuje jej nowe pokłady. Gdy pojawia się problem, nie zaśnie, dopóki go nie rozwiąże. Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej” - oto jej motto. Dom jest miejscem, w którym czekają na nią najbliżsi (z kotem na czele). To tam właśnie każdego dnia wraca z największą przyjemnością. Niesamowicie szczera, niesamowicie pomocna - zarówno w życiu prywatnym, jak i zawodowym. Wyobraź sobie typ człowieka, którego nie da się nie lubić - taka właśnie jest Klaudia.

 

Kasia Lipiec

 

 

 

Kasia pracuje w firmie od dwóch lat, jest naszym dyrektorem zarządzającym. Finanse, księgowość, sprawy kadrowe oraz spinanie wszystkich projektów „do kupy” - to jej główne zadania. Jak twierdzi, mimo że sama nie pracuje po stronie stricte artystycznej, całym sercem uwielbia modę i nie wyobraża sobie pracy w innej branży. Skończyła Public Relations i Marketing na Uniwersytecie Warszawskim. Nie wyobraża sobie życia bez muzyki i kina. Sporty wodne są jej pasją, jednak największą przyjemność sprawia jej... gotowanie! Wspaniale odnajduje się w grupie - ma sporo znajomych, wśród których czuje się najlepiej. Kasia obiecuje sobie, że kiedy będzie mieć więcej czasu, skupi się przede wszystkim na podróżach. Włochy (z włoską kuchnią na czele, rzecz jasna) zdecydowanie górują na jej podróżniczej liście.

 

Kasandra Zawal

 

 

Kasandra, czyli ja - autorka tego wpisu. Będę publikować tutaj fajne treści, zaglądajcie. :) W Colorshake jestem odpowiedzialna m. in. za sprawy dotyczące Facebooka, Instagrama bloga, copy i akcje marketingowe. Lubię bawić się słowem, skończyłam polonistykę na UW, aktualnie jestem na ostatnim roku dziennikarstwa i medioznawstwa. Uwielbiam koty i naturę w ogóle. W wolnych chwilach ogarniam nowe asany na jodze - ucząc się przy tym pokory i cierpliwości, której niekiedy mi brak, pochłaniam dobre kino, czytam i analizuję absolutnie wszystko, co wpadnie mi w ręce, podróżuję (Wyspy Eolskie to miejsce, w którym widzę siebie na starość). Ostatnio wystartowałam ze swoją małą produkcją naturalnych balsamów do ust i kremów (dostępna tylko dla wybranych!). Kiedy jestem mocno szczęśliwa lub mocno smutna, piszę wiersze, które lądują na dnie mojej szuflady. :D Lubię się bardzo z poezją śpiewaną. Uwielbiam scenę - po pracy i zajęciach biegam na próby teatru studenckiego. Moją mocną stroną jest to, że kocham życie, kocham ludzi, kocham świat. Uprzejmość - to ją uważam za klucz do sukcesu. Cierpię na wieczny niedoczas, więc nieustannie próbuję lepiej się zorganizować (jakieś pomysły?).

 

Magdalena Ślusarczyk

 

 

  

Ołówkiem potrafi wyczarować prawdziwą magię. Kształcenie w kierunku plastycznym rozpoczęła na etapie liceum, dalej swój warsztat szlifowała w Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. Pełni rolę asystentki produkcji. Dopieszcza projekty dbając o każdy detal. Jest dobrym duchem naszych produkcji, nad którymi czuwa dniami i nocami. Kontaktuje się ze szwalnią, wybiera najlepszej jakości materiały, a poszukując przed każdym sezonem niebanalnych inspiracji, robi porządny research. Jest niezastąpionym pomocnikiem podczas naszych sesji zdjęciowych. Jak każdy pracownik Colorshake bierze udział w regularnych burzach mózgów dotyczących promocji, strategii i w zasadzie wszystkiego, co dzieje się w firmie. Uwielbia, kiedy Kasia, siedząca przy biurku obok, drapie ją po głowie! A co Magda robi w wolnych chwilach? Oczywiście - projektuje. Tworzy od A do Z zjawiskowe suknie ślubne i wszystko, co z tą uroczystością związane (własnoręczne dekoracje, zaproszenia etc). Jest również zbieraczką wszelakich książek związanych z modą, projektantami mody oraz historią sztuki. A kiedy nie rysuje, nie projektuje, ani nie zajmuje się tematami związanymi z firmą, po prostu odpoczywa.... Najlepiej, rzecz jasna, aktywnie - podróżując po świecie.

 

Agnieszka Rasztawicka

 

 

Kobieta od cyferek i oaza spokoju - tymi słowami, w wielkim skrócie, można opisać Agnieszkę. Aga to nasz Brand Manager. Jest zafascynowana japońską filozofią zarządzania (Lean i Agile management). Kaizen to dla niej dekalog codziennego firmowego i produkcyjnego funkcjonowania. Bardzo dużo czyta, nie są to jednak lekkie romansidła, a raczej lektury z dziedziny ekonomii, marketingu, zarządzania strategicznego, optymalizacji kosztowej, optymalizacji procesowej, produkcji, technologii, konstrukcji… i tak dalej, i tak dalej. Choć lubi książki, preferuje naukę płynącą z doświadczenia. Jej głowa jest pełna pomysłów. Pomysłów, które połączone są z liczbami, operacjami, niekiedy ryzykiem. Mocną stroną Agnieszki jest dostrzeganie szansy w sytuacjach, gdy inni jej nie widzą. Kiedy w firmie pojawia się problem, zaraz pojawia się Aga ze stwierdzeniem, że nie na problemie należy się skupiać, a na jego rozwiązaniu. Jak mówi o sobie W codzienności osobistej i zawodowej nie dostrzegam problemów, nie stygmatuje sytuacji negatywnymi komunikatami”. Na pytanie, co lubi, łapie się za głowę. Sporo tego! Dobre jedzenie. Podróże na rowerze [trasę rowerową Świnoujście-Hel (406km) pokonała wraz ze swoją 9 letnią córką w celu ratowania morświnów, rok wcześniej w tym samym składzie przejechały 260 km na południu Polski - wtedy zbiórkę przekazały fundacji Synapsis, koniecznie zobaczcie, jakie przygody je spotykały: https://www.facebook.com/ZuzaiAga/ ]. Agnieszka kocha tańczyć tango argentyńskie. Zachwyca ją kino odmienne kulturowo (nawet, jeśli w grę wchodzą komedie romantyczne). Uwielbia mówić o tematach, które ją interesują, czyli o optymalizacji, przemyśle, sprzedaży, ubraniach i, oczywiście, o… swoich dzieciach! Lubi stawiać czoło wyzwaniom, jednak za największe i najwspanialsze wyzwanie w swoim życiu uważa bycie mamą. Dzięki temu każdego dnia uczy się czegoś nowego: „doceniam tę niezwykłą naukę pełną emocji, miłości, pokory i wiedzy, którą dostaję od moich córek”. Do tematów, które emocjonują wszystkich wokół, Aga podchodzi zdroworozsądkowo. Uważa, że świat przeładowany jest komunikacją negatywną (której ona się nie daje!). Z optymizmem patrzy w przyszłość, zawsze. 

Komentarze

  • Uwielbiamy Wasze ubrania kolorowe nietuzinkowe, odlotowe energetyczne. Nosimy je z córką:) DZIEKUJEMY💚💛🧡❤️💚💛💙💜

    Monika Nawrocka Pawlak on

  • Cudownie was tu wszystkie widzieć :)

    Agnieszka on

  • Dziewczyny kocham Was! I dziękuję, że jesteście <3

    Ewa on

Napisz komentarz