10 kroków do bycia EKO i WEGAŃSKI tydzień K&K - podsumowanie

Wyzwania - kto ich nie lubi? To często największy motywator, żeby dokonać zmian. Jakiś czas temu razem z Kasią W. przez tydzień próbowałyśmy całkowicie zrezygnować z jedzenia produktów pochodzenia odzwierzęcego. Na profilu Colorshake Kids (IG: @colorshakekids) regularnie publikowałyśmy zdjęcia oraz filmiki pokazujące nasz nowy lifestyle. Ten wpis będzie jego małym podsumowaniem i skondensowaną formą informacji, jak możesz zmienić świat zmieniając drobne nawyki.

Weganizm - dla wielu brzmi totalnie abstrakcyjnie. Bez mleka. Bez jajek. Bez… miodu! Jak żyć? I jak my to „przetrwałyśmy”? Poza tym - dlaczego w ogóle zdecydowałyśmy się na ten krok?

Od dłuższego czasu staramy się z Kasią propagować eko styl życia. Macie okazję zaobserwować na kanałach SM Colorshake Kids, jakie małe kroki podejmujemy, by z większą troską podchodzić do kondycji naszej planety. Czy wiesz, że pozyskanie 1 kg. wołowiny wymaga zużycia takiej ilości wody, jaką rocznie wykorzystujesz biorąc prysznic? Zastąpienie krowiego mięsa wieprzowiną czy drobiem nie rozwiąże jednak problemu. Zwierzęta te potrzebują bowiem paszy, a ta szkodzi środowisku. Czy zdajesz sobie sprawę, jak w dobie XXI wieku wygląda chów klatkowy kur? Wydziobywanie piór, ciemne hale, złamania, przycinanie dziobów - TAK, takie rzeczy dzieją się naprawdę... Również w Polsce, gdzie aż 89% jajek pochodzi z chowu klatkowego. W Szwajcarii natomiast całkowicie wyeliminowano chów klatkowy. Można? Można! A czy wiesz, że ok. 90% populacji zwierzęcej to zwierzęta hodowlane? Są one zamykane w ciasnych klatkach. Obcina im się pazury i dzioby, żeby nie poraniły innych… Młode oddziela się od matek zaspokajając zaledwie podstawowe potrzeby tych istot. Kwestie takie jak potrzeby emocjonalne i socjalne są zupełnie pomijane. Hodowla przemysłowa sprowadza na miliardy istot ogrom cierpienia.

 

Jeśli i Ty przejmujesz się kondycją naszego środowiska, przedstawiamy Ci 10 kroków, jak na co dzień możesz bardziej świadomie korzystać z dóbr naszej planety!

 

  1. Przekonaj się do komunikacji miejskiej, a najlepiej zaprzyjaźnij się z… rowerem! Kiedy możesz, ograniczaj jazdę samochodem.
  2. Nie kupuj foliowych torebek! Zamiast tego na zakupy zabieraj torby wielokrotnego użytku - jest to zarówno estetyczniejsze, jak i bardziej korzystne dla środowiska.
  3. Ograniczaj zużycie wody! Długą kąpiel zastąp szybkim prysznicem. :)
  4. Jeśli masz taką możliwość, nie kupuj wody w plastikowych butelkach - pij kranówkę (świetnie sprawdzają się również butelki z filtrem).
  5. Gaś za sobą światło. Pamiętaj również o wyłączaniu sprzętów elektronicznych z gniazdka.
  6. Nie kupuj książek! Wypożyczaj albo zacznij korzystać z czytnika - to na dłuższą metę zdecydowanie wygodniejsze rozwiązanie. ;)
  7. Segreguj śmieci! To naprawdę niewiele kosztuje. ;)
  8. Nie wspieraj przemysłu hodowlanego - jeśli jesz mięso, kupuj je od zaprzyjaźnionych, sprawdzonych rzeźników. Wspieraj lokalny rynek. Zwracaj również uwagę na oznaczenia jajek - unikaj tych od kur z chowu klatkowego!
  9. Wchodząc do kawiarni zabierz ze sobą własny kubek - oszczędzisz nie tylko planetę, ale również pieniądze (często w przypadku, kiedy klient ma własny kubek, kawy sprzedawane są w niższej cenie).
  10. Nie kupuj na zapas! Ograniczysz dzięki temu lawinę niepotrzebnych śmieci.

 

 

Wracając do tematu wegańskiego tygodnia K&K - muszę przyznać, że, o ile ogólnie nie przepadam za mlekiem krowim i nie obawiałam się tęsknoty za tym produktem, o tyle perspektywa braku jajek odrobinę mnie przerażała. I, jak się okazało, słusznie. Na tym właśnie „poległam”. Przez niemal cały tydzień udało mi się żyć wegańsko… aż do niedzieli - kiedy to podczas służbowego wyjazdu (na śniadaniu, w hotelu) dopadł mnie totalny brak czasu i jedyną rzeczą, którą mogłam zjeść, była… jajecznica. Na swoje małe usprawiedliwienie dodam, że nie było wówczas czasu na szukanie wegańskiej alternatywy.

Wiecie, że nawet podczas kilkugodzinnej trasy udało mi się zjeść po drodze wegańskie śniadanie w... McDonald’s? Cappuccino na mleku sojowym, placek ziemniaczany i frytki z sosem słodko-kwaśnym - dla chcącego nic trudnego!

Podczas tego tygodnia doszłam do kilku wniosków. Po pierwsze - wegańskie życie (szczególnie, kiedy żyje się w stolicy) wcale nie jest trudne! W Warszawie na niemalże każdym kroku można znaleźć wegańskie knajpy. Co ciekawe (to akurat „ciemna strona” weganizmu) ceny dań bezmięsnych są często wyższe, aniżeli tych tradycyjnych (przykład: wegański schabowy czy wegańskie burgery), ALE oczywiście nie zawsze. Samodzielne gotowanie, i w tym przypadku, z pewnością gwarantuje oszczędność pieniędzy.

Coraz więcej niewegańskich restauracji ma w swojej karcie również opcję dla wegan. A jeśli nie, zawsze można poprosić o zastąpienie wybranych składników innymi. Nie spotkałam się dotąd z sytuacją, w której byłby to jakiś problem.

Kolejne spostrzeżenie - przez ten czas czułam się niesamowicie… lekko! Nie, nie dlatego, że chodziłam głodna. Mój organizm po prostu bardzo dobrze tolerował dietę złożoną głównie z warzyw, makaronów białkowych, tofu czy kasz. Stałam się bardziej świadomym konsumentem - przed zakupem produktów uważnie czytałam ich skład.

Zapytałam Kasię, jakie odczucia towarzyszyły jej podczas wegańskiego tygodnia. Okazuje się, że były bardzo zbliżone do moich. Czuła się bardzo lekko, poza tym w zasadzie nie odczuwała znaczącej różnicy, ponieważ jej dieta już wcześniej składała się przede wszystkim z warzyw.

Jedno jest pewne - coraz więcej ludzi na świecie ogranicza spożywanie mięsa ze względów zdrowotnych i środowiskowych. Światowe organizacje alarmują - antybiotyki, wysoka zawartość tłuszczu oraz wpływ czerwonego mięsa i przetworzonych produktów mięsnych mają ogromny wpływ na (nie)zdrowie człowieka. WHO ostrzega - przetworzone mięso zwiększa ryzyko zachorowania na nowotwory. Ciekawą alternatywą dla osób, które nie chcą drastycznie zmieniać swojej diety, jest fleksitarianizm, czyli jedzenie mniejszej ilości mięsa. To mały krok, który dobrze wpłynie zarówno na Ciebie, jak i Twoje otoczenie. Na początek wystarczy, że kanapkę z szynką na śniadanie zastąpisz bułką z hummusem i pomidorem. Staraj się też możliwie najczęsniej stosować do, wymienionych wyżej, 10 kroków eko stylu życia. Proste, prawda? :)

Komentarze

  • Cudowne :)

    Agnieszka on

Napisz komentarz